Beatrycze G.

Go down

Beatrycze G.

Pisanie by Beatrice G. on Czw Paź 11, 2018 9:33 pm




Miano: Beatrycze/Beatrice, jeżeli już wymienia nazwisko to przedstawia się jako Gevaudan, mimo tego, że prawdopodobnie nie jest ono prawdziwe.
Wiek: Prawdopodobnie coś koło dwudziestu, dziewiętnastu lat.

Rasa: Zmiennokształtna, chociaż się tym nie chwali. Uznaje to raczej za swoisty defekt, nie za atut.

Płeć: Kobieta

Wygląd: W gruncie rzeczy w Beatrice nie ma nic specjalnego. Idąc na ulicy człowiek nie powiedziałby, że to inna rasa, ot zwykła młoda kobieta.
Dziewczyna jest wysoka, ma ok. 170 cm wzrostu, i chuda - nie chorobliwie, ale na tyle, że można ją tak opisać. Beatrice nie dysponuje raczej ogromną siłą fizyczną, ale stara rekompensować się to szybkością i zwinnością. Z powodu europejskich korzeni jej cera jest dość jasna. Czubek jej głowy zdobią faliste, brązoworude włosy sięgające gdzieś do pasa - zazwyczaj nosi je rozpuszczone.
Twarz... Spore usta, lekko zadarty nos i... Oczy, w tym magicznie niebieskim kolorze morza zimą. Chyba jej najbardziej charakterystyczny znak.
Warto zauważyć, że dziewczyna ma na sobie kilka blizn, ale ponieważ są one zazwyczaj zasłonięte, nie każdy od razu je spostrzeże.
Na prawym (gdy patrzymy z jej perspektywy) barku widnieją dwa - trzy ślady po czyimś brutalnym ugryzieniu, ślad nie wygląda za ładnie i widać, że rana była kiedyś poważna, a skóra mocno uszkodzona. Po tej samej stronie, pod włosami gdzieś w okolicach skroni również można zauważyć bliznę o poszarpanych krawędziach, jakby od jakichś mocnych uderzeń. Oba te znaki charakterystyczne są zazwyczaj niewidoczne, zakryte przez ubrania czy grzywkę. Osoba, która się z nią wita, może jednak spostrzec, że w lewej ręce dziewczynie brakuje małego palca.
Jeśli chodzi o jej postać po przemianie... Najprościej chyba można to opisać jako "wielkie, rude i puchate". Duża, brązoworuda istota przypominająca większością swojego wyglądu wilka... Poza ogonem, który można by raczej porównać do kociego - jego zakończenie jest wyjątkowo puchate. Ponadto w wyglądzie istoty odcina się fakt posiadania grubszego futra w górnej części szyi, co tworzy wrażenie swoistej "grzywy". Na plecach wadery można dostrzec dwa ciemniejsze pasy biegnące gdzieś w okolicach "łopatek".

Pochodzenie: Najprościej chyba powiedzieć: Polska, Europa, XXI wiek, czasy... Nasze, pozafabularne.

Historia: Prawdę mówiąc dziewczyna miała naprawdę dobre życie. Kochający rodzice z dobrą pracą przynoszącą jakieś zyski, rodzeństwo - kochający brat i co prawda wredna, ale świetna siostra. Jak można domyślić się po nazwisku, część jej rodziny wywodziła się gdzieś z Francji, chociaż nie mieszkali tam - zamiast tego  o wiele bliższe jej sercu były skandynawskie lasy. Jako, że jej ojciec często wyjeżdżał w delegacje, zabierając też od czasu do czasu ze sobą dzieciaki, Beatrice dość płynnie umie posługiwać się angielskim. W wieku kilku lat odkryła możliwość przemiany w wilkopodobną istotę, i to odrobinę zakłóciło spokój jej życia, ale nie na tyle, aby uczynić je jakoś szczególnie gorszym. Ot, kolejna przeciwność, którą trzeba było pokonać, zresztą... Nie była jedyną osóbką spośród jej najbliższych, którzy posiadali podobną zdolność.
I żyła tak sobie szczęśliwie, zainteresowana naukami przyrodniczymi postanowiła, że będzie je zgłębiać. Fakt, że dom, w którym mieszkała, znajdował się bardzo blisko lasów, pomógł jej spełniać swoją pasję. Naprawdę sądziła, że będzie wiązać przyszłość z przyrodą.
Jej życie było naprawdę... Dobre.
Ale nic nie trwa wiecznie, od życia poczynając, na szczęściu kończąc.

Co się stało, że ta pogodna kiedyś dziewczyna tak... "Poszarzała"?
Choroba psychiczna siostry, śmierć części rodziny, ona sama prawie wtedy zginęła, a wydarzenia te budzą w niej naprawdę niemiłe uczucia.
Nie lubi o tym opowiadać, i prawdę mówiąc naprawdę chętnie by zapomniała.
Po tym, co zaszło, zajęło jej trochę czasu, żeby znów stanąć na równe nogi, ale udało jej się.
Przed przybyciem na te tereny pracowała w księgarni.
Dziewczyna stwierdziła, że jej życiem rządzi przypadek, gdy pewnego dnia poczuła się trochę gorzej, a potem znalazła się w tym dziwnym... Mieście?
Obudziła się gdzieś na jego skraju, więc zdezorientowana kontynuowała wędrówkę w głąb.
I tak to się... Zaczęło.

Charakter: Pomimo trudności wynikających z typowych dla każdego człowieka zmienności charakteru, zapewne pierwszą cechą, która wyróżnia się w charakterze dziewczyny, jest jej introwertyczność połączona z pewną dozą strachliwości. To nie tak, że Beatrice nie lubi ludzi, ona po prostu często nie wie, jak zacząć czy zakończyć rozmowę. Gorzej, kiedy się już rozgada – wtedy czasem naprawdę trudno ją uciszyć.
Co do już wcześniej wspomnianej strachliwości… Trudno powiedzieć, czy można nazwać ją tchórzem, w każdym razie dziewczyna nie należy do osób lubiących ryzyko. Zazwyczaj stara się działać ugodowo, chociaż – jak wiadomo – nie zawsze jest to możliwe. Nie należy do osób, które ujawniają wszystkie swoje emocje na zewnątrz, jednakże nie można nazwać jej też jakoś wyjątkowo  tajemniczą – nie jest może niczym otwarta księga, ale jej niektóre skrajne odczucia po prostu widać w jej niebieskich ślepiach.
Do jej zwykłej ostrożności dołożyły się jeszcze swego rodzaju lęki powstałe w skutek wypadku, jak zwykła nazywać wydarzenia, które zmusiły ją do całkowitej zmiany życia. Właściwie jej charakter uległ naprawdę potężnym zmianom od tamtego pechowego dnia, jednakże osoba postronna oczywiście nie zauważy tych różnic.
Szczególny lęk powoduje u niej broń palna, i chociaż stara się nad tym panować, trzeba przyznać, że gdy ktoś nagle wyskakuje na nią z pistoletem, to po prostu zazwyczaj zastyga w bezruchu, jak gdyby doznała nagłego paraliżu ciała i umysłu. Ponadto można by nadmienić, że jej własne przemiany wywołują u niej pewien rodzaj niepewności – w końcu w tych wszystkich filmach wilkołaki zazwyczaj tracą kontrolę i rozrywają swoich bliskich, zresztą ona sama była świadkiem…

…Nieważne.
W każdym razie, dziewczyna bardzo, ale to bardzo nie chciałaby znaleźć się w sytuacji, gdzie pchana instynktem rozrywa komuś gardło.
Kiedyś śniło jej się to po nocach, brr.
Beatrice widzianą „z boku” można chyba po prostu określić słowem „nerwowa”. Powoduje to, że pomimo potencjału, jaki daje jej możliwość przemieniania się w dużego wilczura, nie potrafi go wykorzystać, bo po prostu nie nadaje się zbytnio do walki. Pewne obrzydzenie do przemocy i do zadawania innym bólu obecne w jej osobowości powstrzymuje ją zazwyczaj przed byciem „tym złym”… A przynajmniej tak to wygląda zazwyczaj, zarówno dla niej, jak i dla osób, które ją poznają.
Gdy zmiennokształtna już kogoś dobrze pozna, zazwyczaj kończy się to na swoistym „przylepieniu” się do tej osoby. Nie jest to może wyjątkowo wyraźne, aczkolwiek nadal występuje. Pomimo uprzejmej obojętności, z jaką ciemnowłosa traktuje obcych, nadal, jak u każdego człowieka, występuje u niej potrzeba bliskości. Zmiennokształtna traktuje to jako swoją wadę, osobiście żyje w przekonaniu, że kolejne relacje to tylko problem, ale jednocześnie ciągle daje się samej sobie „zaplątać” w takowe. O osoby, które uznaje za swoich przyjaciół, stara się troszczyć, z umiarkowanym skutkiem – towarzyszące jej wieczne roztrzepanie powoduje zazwyczaj, że powinna raczej zadbać o siebie, niż próbować opiekować się innymi. Mimo tej „przyjacielskości” nie można nazwać jej jakimś szczególnym „przylepem”, bo jej opiekuńczość może (chociaż nie zawsze musi, co zależy w sumie od relacji… ) skończyć się, gdy pojawi się zagrożenie jej dobra własnego.
Wcześniej wspomniane już roztargnienie towarzyszy jej często, przemieniając się przy tych „wybranych” osobach, które uznaje za kogoś naprawdę bliskiego w coś w rodzaju przebłysków dziecinności, które – chociaż nie jakoś szczególnie żałosne – są tą pozostałością po starej, o wiele bardziej towarzyskiej Beatrycze. W chwili obecnej dziewczyna mimo wszystko ma pewną skłonność do jakby izolacji, i chociaż nie jest to jakoś szczególnie widoczne, ceni sobie o wiele bardziej samotność, niż czyniła to kiedyś.
Pomimo tego, że ta samotność wcale nie jest dla niej jakoś szczególnie dobra.
Nie jest to postać, którą można jednoznacznie podsumować, jednakże pomimo jej wad i dziwnych czasami zachowań zmiennokształtna stara się dać z siebie wszystko.



Zainteresowania: Do zainteresowań dziewczyny można ze spokojem zaliczyć czytanie książek oraz oglądanie filmów i seriali. Jak typowy młody dorosły w XXI wieku, było to jej małym hobby. Ponadto do listy rzeczy interesujących dziewczynę można zaliczyć naukę, a szczególnie dziedziny biologiczne – fascynacja tymi dziedzinami przyniosła jej dość dużo profitów w postaci umiejętności udzielania pierwszej pomocy czy rozpoznawania roślin. Poza tym przyczyniło się to też do faktu, że niebieskooka zbiera "próbki" - kości, dziwne liście, etc. Coś jak kolekcjonowanie znaczków pocztowych, tylko troszkę inne.
A skoro o roślinach już mowa… Dziewczyna swego czasu miała pewną „fazę” na ogrodnictwo, i potrafi zajmować się „zieleniną”. To również można chyba wpisać do jej zainteresowań, hodowla kwiatów sama się nie założyła.
Z mniej typowych zainteresowań można jeszcze chyba wymienić filozofię – co prawda zmiennokształtna nie studiowała jej ani nie jest ekspertką w tej dziedzinie, ale od czasu do czasu ciemnowłosa lubi pomyśleć sobie o sensie życia.


Umiejętności: Do jej umiejętności na pewno można zaliczyć podstawy zielarstwa, i co za tym idzie – pewną wiedzę o medycynie. Nie jest może zawodowym chirurgiem, ale coś tam opatrzyć czy nastawić umie, co na pewno jest dużym atutem. Ponadto ze względu na bliskość lasu przy jej starym, a także przy jej obecnym domu, Beatrice jest w stanie rozpoznać, które rośliny są potencjalnie szkodliwe, a które jadalne.
Jak na ironię, pomimo swojej awersji do broni palnej dziewczyna umie strzelać z broni palnej – i to nawet nie najgorzej (nie jest może jakimś Lucky Luckiem, ale celować umie). Za młodu chodziła razem z rodziną nna strzelnicę, i tam udało jej się "wyrobić sobie rękę" do strzelania.Nie wykorzystuje jednak w ogóle tej umiejętności, i po prostu ją zaniedbała, to też trudno powiedzieć, w jakim stanie jest ona na chwilę obecną - prawdopodobnie zaszedł regres. Beatrycze umie również posługiwać się nożami, i może nawet potrafiłaby nimi celnie rzucać... Gdyby tylko

Relacje:
Emrys L. - Beatrice bardzo lubi chłopaka, wydawał jej się bardzo miły i dał jej bliżej niekreślone mięso do jedzenia. Dziewczyna nie potrafi powiedzieć, czy mężczyzna również myśli o niej w pozytywny sposób, ale tą relację można chyba uznać za pozytywną.
Kassandra V. - Prawdę mówiąc Beatrice nie wie o niej zbyt dużo, spotkały się tylko raz i na tym się chwilowo skończyło. Relacja wybitnie neutralna.
Anastazja L.- Anielica groziła jej bronią, tylko po to, żeby potem znaleźć się na łaskę Beatrice w lochach u Syviana. Mimo niechęci, zmiennokształtna postanowiła pomóc dziwnej skrzydlatej osóbce, i opatrzyła jej rany, chociaż nie wpłynęło to jakoś szczególnie na postrzeganie Anastazji przez niebieskooką. Relacja negatywna.
Elissarinn T. - Najpierw Elissarinn wydawała się zachowywać normalnie, toteż Beat tolerowała jej obecność, ale gdy potem wampirzyca spróbowała zjeść zmiennokształtną, dziewczyna najzwyczajniej w świecie uciekła, będąc święcie przekonana o tym, że już nigdy więcej nie zagada do żadnego wampira. Relacja negatywna.  
Koza- Koziołek - matołek, wprowadził ją na teren grupy Syviana i zwerbował. relacja neutralna, chociaż dziewczyna czuje jakiś wewnętrzny respekt do mężczyzny i chciałaby go bliżej poznać chociażby dlatego, że wydaje się on być jej wspaniałym źródłem informacji.
Zachary- Hipnotyzer, miły gość. Dość szybko nawiązał z Beatrice pozytywną relację, chociaż chwilowo nie można tego nazwać niczym więcej niż byciem znajomymi. Zmiennokształtną odrobinę przerażają zdolności tamtego, jednakże ponieważ ten nie narzuca jej się, dziewczyna nie uznaje go za bezpośrednie zagrożenie.
Drozd - Nie poznała jego miana, widzieli się krótko, gdy tamten mierzył do niej z broni, upewniając się, że nie stanowi zagrożenia. Relacja neutralna, chociaż rudzielec przestraszył ją nie na żarty, mimo tego, że nie wydawał się mieć jakieś szczególnej urazy do zmiennokształtnej.
Vivian - Również nie zna jej imienia, była z tym rudym i prawdę mówiąc nie zrobiła na Beat dobrego wrażenia. Relacja neutralna, chociaż Beatrice nie spodobała się ta osóbka.
Syvian- Szef dziwnej grupki, do której należał Zachary. Beat nie wie, że tamten jest martwy, w każdym razie... Znała go. Neutralna.
Ludzie z bandy Syviana - Neutralna, nie widziała ich na tyle długo, żeby wyrobić sobie o nich zdanie.
Ten Gość Na Schodach (Nervous) - Beat zrzuciła go ze schodów, licząc na to, że Eliss za nim pobiegnie. Na dodatek zmiennokształtna go okradła. Nie zna jego imienia. Neutralna, Beatrice ma lekkie wyrzuty sumienia, że tak go... Załatwiła, ale nie miała czasu, żeby długo o tym rozmyślać.
Vincent Ross- ???


Ekwipunek:
Ubranie:
Można powiedzieć, że dziewczyna nosi się po piracku... Takie ubrania zostały jej "dane" w tej dziwnej krainie. luźna biała koszula, do tego czarne spodnie mające ten charakterystyczny, jakby workowaty "morski" wygląd. W pasie przepasana jest... Chustą? Materiałem? W każdym razie, tkanina jest w ciemnobrązowym kolorze i dość ciasno przepasa ciało dziewczyny.
Na nogach Beat można dostrzec mocne, skórzane buty z metalowymi klamrami - obuwie jest również w kolorze ciemnobrązowym.
Przedmioty:
Patrz - podpis
Inne:
• W trakcie... Przejścia czasowego, które przechodziło Vitrum, COŚ się stało. Dziewczyna zachowała większość wspomnień, ale niektóre z postaci, które tu spotkała, oraz część zdarzeń jakby... Wyleciały jej z głowy, albo zostały zniekształcone.
Tak, jakby ktoś podmienił Beatrice na troszkę inną wersję.
• Z powodu obrażeń głowy, które kiedyś zostały zadane Beatrice, dziewczyna cierpi na padaczkę pourazową i z tego też powodu grozi jej możliwość wystąpienia takiegoż ataku. A przynajmniej groził, bo gdy dziewczyna przebywała w Vitrum, zmienił się nie tylko jej strój, ale także stan zdrowia. Ataki występują dosyć rzadko, a jeśli już, to zamiast typowej padaczki w uniwersum Vitrumowskim dziewczynie zaczynają trząść się ręce, dostaje intensywnej migreny i ma problemy z utrzymaniem równowagi. Taki stan nie trwa szczególnie długo, w ekstremalnym wypadku mógłby utrzymać się do 30 minut, aczkolwiek nie dłużej.
Niezbyt przyjemne, ale jednak do przeżycia.
• Ma wyjątkowo dobry węch, który ujawnia się też w jej ludzkiej postaci. Ogólnie Beatrice ma pewien potencjał jeśli chodzi o zdolności tropiące, chociaż póki co nie wykorzystała go tak, jak należy.
• Przemiany zmiennokształtnej nie należą do najmilszych, ponadto z jakiegoś powodu dziewczyna jest "przyblokowana" i zamienia się w tylko jedną istotę, którą jest wspomniany wyżej wilczur.
• Wyjątkowo nie lubi korzystania z broni palnej, unika jej jak ognia i jakikolwiek kontakt z nią powoduje, że Beatrcie zamyka się w sobie.
Przypominają jej o czymś... Bardzo złym.
• Jej strategia przeżycia to raczej "uciekaj" niż "walcz", nie należy do agresywnych osób... A przynajmniej tak zachowuje się normalnie.
---

Towarzysz: -
Specjalizacja: -
Moc specjalna: -
Rzeczy specjalne: -
avatar
Beatrice G.

Liczba postów : 29
Join date : 11/10/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach