Potok Svyij'nn

Go down

Potok Svyij'nn

Pisanie by Mistrz Gry on Wto Wrz 25, 2018 11:57 pm








.....Początkowo rwący i płytki, później spokojny i szerszy, malowniczy potok Svyij'nn wije się na równi z poziomem ziemi, kryjąc pod pochylonymi krzewami i niższymi partiami drzew. Woda niemal nie szumi, płynie powoli, niespiesznie, ślamazarnie, można bez trudu ją ominąć. Z racji tego, że niemal całkowicie przykryta jest roślinami (tylko gdzieniegdzie lustro wody wychyla się spod krzewów), niesie z sobą bardzo wiele listków i zasuszonych gałązek. Nie jest też zbyt czysta, woda miesza się z kwiatowym pyłem i pyłem z ziemi.
.....Woda zazwyczaj jest nagrzana i czasami zdarza się, by wydzielała nieprzyjemny zapach. W wielu miejscach porośnięta rzęsą, zdaje się, że stoi. Żyje w niej tylko kilka gatunków ryb, niezbyt licznych zresztą. Bywa głęboka tylko miejscami, muliste dno sporadycznie przyozdobione otoczakami. W większości przypadków można przeskoczyć ją jednym długim skokiem, bo przejście przez nią z pewnością nie będzie należało do najczystszych i najprzyjemniejszych atrakcji.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 198
Join date : 24/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Frauke Sepperin on Sob Lis 10, 2018 5:50 pm

Przechadzała się żwawo po lesie z szerokim uśmiechem na twarzy. Jej pierwotnym celem było uzupełnienie zapasu ziół, lecz odkąd z jej brzucha zaczęło wydobywać się ciche burczenie, od czasu do czasu zbierała również jagody, by się pożywić. Nie mogła tego traktować lepiej niż zwykłą przekąskę, ale w sumie każdy pokarm, który wkładała do ust był lekki, zdrowy, a co najważniejsze - nie był mięsem.
Nieraz dostrzegła skaczące po drzewach wiewiórki, czy nawet przechadzające się jerze, choć tych drugich było zdecydowanie mniej. Kiedy jednak próbowała się zbliżyć do któregokolwiek zwierzęcia, te natychmiast uciekały. Czasami Frauke się zastanawiała, czy w Vitrum nie są one jeszcze dziksze, niż poza nim. Może tylko jej się zdawało, a może... może za nią zwyczajnie nie przepadały?
Szła tak przez długi czas, kontemplując, bądź zwyczajnie obserwując otaczającą ją florę. W pewnym momencie trawiła na przeszkodę, którą były gęsto rozłożone krzewy i drzewa, a gdy tylko udało jej się przez nie przedrzeć, omal nie wpadła do wody.
- Potok... no kto by pomyślał? - Mruknęła do siebie. Ta sytuacja początkowo ją rozbawiła, lecz gdy tylko odsunęła się nieco od brzegu, zaczęła roztrząsać pewien problem. Co teraz zrobi?
Przedostanie się na drugą stronę kosztowałoby ją całkiem sporo. Nie chciała zamaczać ubrań, zwłaszcza, że woda wyglądała na brudną i do niczego nie zdatną. Musiała jednak ją w jakiś sposób pokonać - tam dalej znajdowały się rośliny i składniki czekające na to, by mogła je zebrać. Ta myśl napawała ją determinacją i pewnością siebie! (tym bardziej, że z nudów nie miała niczego innego do roboty)
Powoli weszła na jedną z grubszych gałęzi. Wyglądała na wytrzymałą, choć Frauke nie mogła mieć pewności, że się nie złamie. Mimo to wspięła się jeszcze wyżej, a gdy znalazła się już najdalej, jak mogła, złapała jedną ręką gałąź, wyrastającą z przeciwległego drzewa i pociągnęła ją do siebie.
"To się nie może nie udać!"
Aż w pewnym momencie usłyszała charakterystyczne TRACH! i... jak można było się spodziewać, z wielkim pluśnięciem wylądowała na samym środku strumyka.
avatar
Frauke Sepperin

Karta Postaci
Liczba postów : 9
Join date : 08/11/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Kasandra Valley on Sob Lis 10, 2018 6:28 pm

  Opuszczenie terenu pałacu było swego rodzaju ucieczką, choć Kasandra nie lubiła tej myśli. Nie lubiła uciekać, nie dlatego, że ucieczka oznaczała słabość. Oznaczała napotkanie czegoś, co cię przerastało i zmuszało do obrania innej, rozsądniejszej drogi. Może nie gryzłoby ją to tak bardzo, gdyby nie ten konkretny powód obrania owej innej drogi. Była zła, zirytowana tym dziwacznym zachowaniem. Tak jakby Walker to nie było za dużo... Chociaż on przynajmniej się nie odzywał.
  Przeskoczyła zwinnie zwalony pień, lądując na kępie mchu. Żywym krokiem ruszyła przed siebie, kierując się do dobrze znanego sobie miejsca, gdzie potok rozlewał się nieco bardziej, tworząc leniwy staw. Nie była już zbyt daleko, już zaczynała się rozkoszować ciszą i wilgotnym od wody powietrzem, kiedy trzask natychmiast zatrzymał ją w miejscu. Oczy Kasandry odruchowo skierowały się na źródło dźwięku. Cicho wyjęła broń i skierowała się w stronę potoku, przemykając między drzewami. Stanąwszy na samym brzegu, już miała skierować lufę na ruchomy obiekt, ale jej ręka stanęła. Dziewczyna.
  — A ty tu co... — rzuciła ni to do białowłosej, ni do siebie. Schowała pistolet i przeszła nieco w bok, by złapać za młode drzewko, które nachyliła w jej stronę, by miała się czego złapać.

_________________
A ty, czy ty
zdecydujesz też,
że już nie da się stać,
na oślep trzeba biec?
Po tym, co się tu działo, każdy chyba wie...
Pod drzewem dziś to wszystko skończy się.
avatar
Kasandra Valley

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Frauke Sepperin on Sob Lis 10, 2018 9:08 pm

A jednak, nie był to najlepszy pomysł. Koniec końców i tak wylądowała w wodzie, co chyba raczej było nieuniknione. Mimo to nie podniosła się od razu. Z wyraźną odrazą odepchnęła płynące w jej stronę zielsko i westchnęła.
Co prawda nie należała do osób, które łatwo wystraszyć, jednak nagłe pojawienie się kobiety z pistoletem w dłoni bardzo ją zaskoczyło. W tamtej chwili odsunęła się gwałtownie i spojrzała na nią. Nie wypowiedziała ani słowa, bo nie była pewna, czy nieznajoma zadała jej pytanie... które może nawet nie było pytaniem? W każdym razie siedziała cicho, do czasu, aż ta zdecydowała się jej pomóc.
Frauke chętnie skorzystała z łaskawości obcej i złapała za drzewko, dzięki któremu następnie wydostała się na brzeg. Wstała, otrzepała spodnie, a po chwili zwróciła się w stronę nieznajomej.
- Nie wiem, co ja bym bez ciebie zrobiła! - Wytarła mokrą dłoń o rękaw koszuli, by za moment podać ją czarnowłosej na powitanie. - Mam na imię Frauke. Nie widuję tutaj tak uprzejmych ludzi jak ty, ale może istnieje coś, co mogłabym dla ciebie zrobić? Pragnę się w jakiś sposób odwdzięczyć za ratunek. - Posłała jej dziarski uśmiech, jakby w ogóle się nie przejęła tym całym zajściem.
avatar
Frauke Sepperin

Karta Postaci
Liczba postów : 9
Join date : 08/11/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Kasandra Valley on Pon Lis 12, 2018 12:22 pm

(wybacz, nie było mnie wczoraj przy komputerze :c )

  Przytrzymywała drzewko, dopóki nie miała pewności, że Frauke nie stanęła na gruncie twardszym niż grząskie szuwary potoku. Cofnęła się o krok, ni to by zrobić jej miejsce, ni by po prostu móc łatwiej omieść wzrokiem jej cokolwiek ubrudzoną sylwetkę.
  — Wygrzebałabyś się na brzeg, ale byłabyś znacznie bardziej ubłocona... — odparła spokojnie na jej "pytanie", z pewnym brakiem przekonania obserwując jak jej ręka prowizorycznie się osusza. Ostatecznie jednak postanowiła ją uścisnąć. — Ja jestem Kasandra — przedstawiła się, by zaraz kątem oka zerknąć na swoją dłoń, nim ruszyła wolnym krokiem przez las. — Szukam tu paru typów, widziałaś może kogoś po drodze? — Obejrzała się na nią. — Właściwie... kim jesteś?

_________________
A ty, czy ty
zdecydujesz też,
że już nie da się stać,
na oślep trzeba biec?
Po tym, co się tu działo, każdy chyba wie...
Pod drzewem dziś to wszystko skończy się.
avatar
Kasandra Valley

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Frauke Sepperin on Pon Lis 12, 2018 4:13 pm

(w porządku c: )

Roześmiała się na słowa dziewczyny.
- Słuszna uwaga. - Choć nawet, gdyby dała sobie radę, to wizja znacznie gorszego ubłocenia była czymś, co podtrzymywało jej wdzięczność.
Może jej ręka nie była do końca czysta, ale kiedy ją wysunęła, nie myślała o tym. Za jakiś czas pewnie znajdzie się strumyk bądź jezioro z czystą wodą, a wtedy będzie mogła się opłukać. Szkoda tylko, że nie ma zapasowych ubrań...
Gdy Kasandra zdecydowała się iść, Frauke postanowiła nie zostawać w tyle.
- Niestety nie. - Odpowiedziała szybko. - Nie słyszałam też nic, co mogłoby wskazywać na ich obecność. - Chciała jej pomóc, lecz nie potrafiła. A fakt, że widziała na swojej drodze kilka wiewiórek i jerzy był zapewne nieistotny.
- Ja? - Wskazała na siebie palcem, a na jej twarzy wymalowało się zdziwienie. Szybko się jednak poprawiła, bo zaraz pomyślała, że przecież wcale się nie znają. Znaczy, poza imieniem i... i w sumie tyle. - Jestem Frauke Sepperin. - Przedstawiła się ponownie, tym razem dodając nazwisko - Mam dwadzieścia jeden lat i sto sześćdziesiąt trzy centymetry wzrostu. Pochodzę z Nowej Zelandii, mówię w języku angielskim i maoryskim. Moja grupa krwi to AB+. Jestem oburęczna i nie jem mięsa. - Zamyśliła się przez chwilę. Powinna dodać coś jeszcze? - Ach! No i oczywiście jestem lekarzem. Znaczy... tym się zajmuję. A konkretnie chirurgią, choć znam się też na chorobach i ziołach. W tym wypadku jednak mam na myśli te normalne, bo jeśli chodzi o to miejsce... - Miała oczywiście na myśli Vitrum - to znalazłam niegdyś pewną książkę. Po rysunku na okładce wnioskuję, że dotyczy okolicznych roślin, jednak ni w ząb jej nie rozumiem. - Cóż... to by było na tyle, jeśli chodzi o bardziej szczegółowe przedstawienie się. Wspominając o księdze nieco się zagalopowała, jednak gdyby Kasandrę zainteresował ten temat w większym bądź mniejszym stopniu, to nie miałaby nic przeciwko pokazaniu jej omawianego obiektu.
avatar
Frauke Sepperin

Karta Postaci
Liczba postów : 9
Join date : 08/11/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Kasandra Valley on Wto Lis 13, 2018 4:41 pm

  Ominęła kępę jeżyn płożących się po ziemi, by zaraz wręcz na palcach przejść przez fragment ścieżki zasypany suchymi gałązkami. Frauke mogła bez problemu zauważyć, że Kasandra poruszała się z niezwykłą swobodą; tu podskok, tu dłuższy krok, tam skłon przed jakimś badylem, z jednej kępy mchu lub igliwia na drugą, ani raz nic nie trzasło pod jej butem.
  — To dobrze — odparła apropo owych ludzi. — Gdyby tu byli, to oznaczałoby kłopoty — dodała, uznając, że to może się później przydać białowłosej. Ot takie pierwsze ostrzeżenie, by teraz nie włóczyć się tu beztrosko.
  Słuchała jej odpowiedzi, która brzmiała bardziej jak naukowa relacja na temat jej osoby. Jak dawno nie słyszała czegoś podobnego... Zaraz zaraz... Sandra przystanęła, nieznacznie przysuwając się do towarzyszki. Zerknęła pod ich stopy, by zaś przesunąć dłonią od wierzchołka swojej głowy do Frauke.
  — No proszę... — mruknęła zaintrygowana, po czym, jak gdyby nigdy nic, kontynuowała marsz przez las. — Lekarz... — powtórzyła w zamyśleniu, kiedy Frauke skończyła mówić. — To dobrze, lekarze się przydają, lekarzy większość lubi. — Zwolniła, by zatrzymać się po chwili. — Mogę zobaczyć tę książkę? — Obejrzała się na białowłosą z zainteresowaniem.

_________________
A ty, czy ty
zdecydujesz też,
że już nie da się stać,
na oślep trzeba biec?
Po tym, co się tu działo, każdy chyba wie...
Pod drzewem dziś to wszystko skończy się.
avatar
Kasandra Valley

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Frauke Sepperin on Sro Lis 14, 2018 7:01 pm

Obserwowała jej sposób poruszania się po lesie i musiała przyznać, że Kasandra robi to bardzo sprawnie, jakby w ogóle nie sprawiało jej to problemów. Frauke natomiast zachowywała się niczym przysłowiowy słoń w składzie porcelany - każda nadepnięta gałązka trzeszczała pod jej stopami, a uderzające o nią liście szumiały raz po raz. W pewnym momencie omal się nie przewróciła, kiedy potknąwszy się o korzeń gibnęło nią mocno do przodu.
- Hmm. - Przybrała zamyśloną minę, marszcząc przy tym brwi. Czy więc powinna lepiej uważać, stąpając po tych terenach? Słowa Kasandry brzmiały jak przestroga, lecz dziewczyna wolała się na ten temat dowiedzieć czegoś więcej, co raczej było kwestią jej zaciekawienia niźli potrzeby zachowania ostrożności. - Kogo dokładnie masz na myśli?
Nagłe zatrzymanie się towarzyszki w pewnym stopniu ją zdezorientowało. Z głupkowatym wyrazem twarzy obserwowała, jak ta porównuje ich wzrost, by po chwili zauważyć, że... jest identyczny. Lub prawie, choć to zapewne kwestia ściągnięcia butów.
Frauke parsknęła śmiechem. Cóż za zrządzenie losu!
Wyszczerzyła zęby w szerokim uśmiechu na wieść, że zdaniem Kasandry "lekarzy większość lubi". Może nie powinna się dziwić, lecz ta przychylność z pewnością wywołała w niej zauważalną wesołość.
- Pewnie! - Odparła z uprzejmością, wciąż rozpamiętując tamten komplement (a raczej proste stwierdzenie). Sięgnęła do swojej torby, po czym wyciągnęła z niej opasłe tomiszcze, oprawione w skórę. Podała je Kasandrze, a za moment dodała z nadzieją w głosie: - Być może tobie uda się ją rozszyfrować.
avatar
Frauke Sepperin

Karta Postaci
Liczba postów : 9
Join date : 08/11/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Kasandra Valley on Sro Lis 14, 2018 11:23 pm

  — Kogo? — Kasandra skierowała na nią zaintrygowane spojrzenie sarnich oczu. Zaraz z powrotem skoczyła do przodu, nieznacznie przyspieszając. Zwolniła po chwili, przypomniawszy sobie, że biała porusza się raczej jak przeciętny człowiek. — Nie jestem pewna, mój... towarzysz ich tu widział niedawno. To pewnie jacyś bandyci albo łowcy nagród — odparła swobodnie, wręcz beztrosko, jakby właśnie mówiła o swoim śniadaniu.
  Zwolniła kroku, kiedy Frauke szukała książki, by ostatecznie całkiem się zatrzymać. Wzięła od niej przedmiot i uważnie obejrzała oprawkę, przesuwając po niej dłonią. Wyglądała na starą, ale to jeszcze niewiele znaczyło.
  — Nie umiesz tego czytać? — Zerknęła na białowłosą i z zaintrygowaniem wypisanym na twarzy otworzyła książkę. Przerzuciła tytułowe stronice i kilka pierwszych kartek. No tak, ewidentnie był to spis ziół, a przynajmniej roślin, lecz zapisana w sposób co najmniej problematyczny.
  Przekartkowała jeszcze trochę, aż jej wzrok skupił się na jednym z obrazków.
  — Widziałam to już gdzieś... — przesunęła palcami po rysunku, przywołując w głowie mętne zdałoby się wspomnienie. Milczała chwilę, by zaraz podnieść na nią wzrok. — Moja siostra ma książkę o ziołach, tytuł był napisany sensownie... a jak to nie pomoże, to chyba mamy notatki z tego języka, chodź. — Ruszyła znów przed siebie, po chwili oddając jej książkę. — Miejsca jest dość, Charlotta na pewno cię ugości.

_________________
A ty, czy ty
zdecydujesz też,
że już nie da się stać,
na oślep trzeba biec?
Po tym, co się tu działo, każdy chyba wie...
Pod drzewem dziś to wszystko skończy się.
avatar
Kasandra Valley

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Frauke Sepperin on Czw Lis 15, 2018 8:54 pm

- Ach, rozumiem! - A więc... powinna uważać na ludzi kręcących się w pobliżu, aby nie paść ofiarą rozboju. Proste? Proste. I choć nie wiedziała, jak oni wyglądają, to wywnioskowała jedno - należy unikać każdego. Bez wyjątku.
No... może poza Kasandrą.
- Niestety, ale język, w jakim została zapisana, nie przypomina mi żadnego dotąd poznanego. - Odparła, uważnie obserwując ruchy towarzyszki, jej reakcje oraz samą książkę. Pomimo niesamowitej pamięci, nauczyła się zaledwie trzech języków. Reszta zwyczajnie nie była jej potrzebna, co nie znaczy, że nie potrafiła rozpoznać ich pochodzenia.
Ożywiła się, kiedy czarnowłosa zwróciła jej uwagę. Dziewczyna zechciała jej pomóc, co sprawiło, że Frauke omal nie podskoczyła z radości. Siostra? Notatki?
To brzmiało jak dobry plan!
- Niezmiernie ci dziękuję, Kasandro. - Odrzekła wesołym tonem i posłała jej szeroki uśmiech. Przyjęła z powrotem książkę, po czym dodała: - To bardzo miłe z twojej strony. - Powiedziawszy to, schowała zielnik do torby i ruszyła za nią.
avatar
Frauke Sepperin

Karta Postaci
Liczba postów : 9
Join date : 08/11/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Kasandra Valley on Wto Lis 20, 2018 6:46 pm

  Kasandra wzruszyła ramionami.
  — Nie sądzę, żeby gdzieś poza tą okolicą znalazł się taki język... Może podobny, ale nie ten. — Zawahała się przez chwilę, po czym poprawiła samą siebie. — Chociaż to trochę głupie, gdzieś powinien być...
  Przecież cał... cały naród nie mógł się ograniczać do jednego miasta i jakichś stukniętych bogiń, tak? To za mało, za mało ludzi, na pewno gdzieś jeszcze wybyli stąd, kiedy mogli, gdzieś musiały być ich ślady... Swoją drogą Kasandra szczerze wątpiła, by Eris lub Santa była boginią. Gdyby ona była takową, nie zawracałaby sobie głowy przychodzeniem do tępych śmiertelników.
  — Nie masz za co dziękować — odparła pogodnie, kątem oka zerkając na białowłosą. — Kto wie, może nasza znajomość potrwa dłużej... Właściwie to jak długo tu jesteś?

_________________
A ty, czy ty
zdecydujesz też,
że już nie da się stać,
na oślep trzeba biec?
Po tym, co się tu działo, każdy chyba wie...
Pod drzewem dziś to wszystko skończy się.
avatar
Kasandra Valley

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Frauke Sepperin on Sob Lis 24, 2018 3:48 pm

Twarz Frauke niczego nie zdradzała. Zupełnie tak, jakby była kompletnie pochłonięta swoimi myślami lub... wręcz przeciwnie. Mimo to słuchała i przytakiwała czarnowłosej, kiwając głową. Bo przecież ta miała rację - dziwnym by było, gdyby język został wymyślony na potrzeby zaledwie jednego miasta. W dodatku Frauke jak dotąd nie spotkała nikogo, kto byłby w stanie się nim posługiwać. No a zapiski na ten temat? Nie wątpiła, że takowe istnieją, dlatego gdy Kasandra o nich wspomniała, od razu się pobudziła.
Ucieszyła się na słowa towarzyszki. Oczywiście nie chciała, aby ich znajomość skończyła się przedwcześnie. Natomiast usłyszawszy pytanie, odpowiedziała dopiero po krótkiej chwili.
Dwa? A może trzy? Lub...
- Dwa... - podrapała się po podbródku. - I pół. - Uśmiechnęła się beztrosko i spojrzała na dziewczynę. - Dni, rzecz jasna.
- A ty? - Zapytała po chwili. Kasandra wydawała się wiedzieć znacznie więcej niż ona, co znaczy, że była tu zapewne dłużej. Znacznie dłużej. Ale jak długo? Właśnie tego Frauke próbowała się dowiedzieć.
avatar
Frauke Sepperin

Karta Postaci
Liczba postów : 9
Join date : 08/11/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Kasandra Valley on Sob Lis 24, 2018 6:58 pm

  — Dwa? — Zerknęła na nią krótko, mając nieme pytanie w oczach, jednak Frauke szybko przystąpiła do wyjaśnień. Kasandra pokiwała z wolna głową. Prawie trzy dni. Cóż, to i tak dobry wynik, kiedy ona tu dotarła, już w pierwszym narobiła sobie kłopotów, natomiast białowłosa nie wyglądała, jakby tak było. W każdym razie nie były to znaczące kłopoty.
  — Prawie dwa lata — odparła lekko, wchodząc na wąską jelenią ścieżkę między borówkami. — Ale muszę powiedzieć, że to miejsce dalej jest dla mnie dziwne. Strasznie... — Zmrużyła oczy. — Nielogiczne... czasami. — Zerknęła na Frauke i uśmiechnęła się nieznacznie. — Przywykniesz pewnie.
  Cóż, musiała. Sandra nie chciała tego mówić, ale panna Sepperin miała tylko dwa wyjścia. Przywyknąć albo umrzeć. Nie było miejsca na ucieczkę. Swoją drogą to ciekawe, że natura Kasandry nie próbowała się burzyć przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Zawsze była tą, która szła swoją drogą, teraz zaś ktoś tę drogę przeciął murem i to diabelnie wysokim.
  — Jedna moja ra... — urwała nagle, obrzucając wzrokiem okolicę. Nic szczególnego jej nie przerwało, żaden głos, trzask czy inny niespodziewany dźwięk.
  To cisza wcięła się w słowo kruczowłosej.
  Kasandra spięła się i wytężyła słuch, lustrując wzrokiem milczący las. Obróciła się ostrożnie wokół własnej osi, ostatecznie zatrzymując spojrzenie na towarzyszce.
  — Chodź szybciej — rzuciła ciszej, acz dobitnie. — Ale nie biegnij. — Sama również ruszyła dalej, uprzednio zdjąwszy z pleców kij, który teraz trzymała w lewej ręce. Prawą oparła na pistolecie.

_________________
A ty, czy ty
zdecydujesz też,
że już nie da się stać,
na oślep trzeba biec?
Po tym, co się tu działo, każdy chyba wie...
Pod drzewem dziś to wszystko skończy się.
avatar
Kasandra Valley

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Frauke Sepperin on Pon Lis 26, 2018 4:48 pm

Dwa lata... to sporo i nawet Frauke zdawała sobie z tego sprawę. Zwróciła głowę w stronę czarnowłosej i spojrzała na nią spokojnie, nad czymś się zastanawiając. Po chwili jednak odwróciła wzrok, z powrotem przyśpieszając do swojego i tak dość powolnego tempa.
- Mam taką nadzieję. - Roześmiała się radośnie, zupełnie tak, jakby słowa towarzyszki przeleciały jej koło uszu. Dziwne? Nielogiczne? Cóż, skoro tymi słowami ktoś tak opanowany jak Kasandra określił jakiekolwiek miejsce, to z pewnością coś jest na rzeczy. Frauke jednak (póki co) nie doznała takich odczuć, więc czy należałoby się martwić na zapas? Czy powinno się dmuchać na zimne? Możliwe. Jednak białowłosa nie należała do nazbyt przezornych osób.
Z jej ust wyrwało się ciche "hę?" gdy jej koleżanka nagle ucięła w pół zdania. Z początku była lekko zdezorientowana, ale przez pewien ważny moment udało jej się zachować kompletną ciszę. Stojąc, podążała za wzrokiem towarzyszki, aczkolwiek niczego nie dostrzegała. Po tej, mogłoby się zdawać, całkiem długiej chwili posłusznie ruszyła dalej, choć tym razem nadała sobie większą prędkość.
Lub przynajmniej spróbowała, bo już po kilku krokach potknęła się o wystający korzeń i... jak można się było tego spodziewać, runęła na ziemię z niezbyt cichym okrzykiem - Łoaaa!
avatar
Frauke Sepperin

Karta Postaci
Liczba postów : 9
Join date : 08/11/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Mistrz Gry on Wto Gru 04, 2018 8:26 pm

  Las wokół dziewcząt milczał i po dłuższej chwili nie trzeba było wiele wiedzy czy instynktu, by uznać to za niepokojący sygnał. Intuicja Kasandry nie pomyliła się, coś ich obserwowało. Może nawet kilkoro par oczu.
  Cierpliwość wisiała w powietrzu. Stopniowo, z każdym krokiem owo napięcie gęstniało, tworząc zupę, którą trudno było oddychać.
  Upadek był jak wystrzał z pistoletu, flara w niebo, sygnał, na który wszyscy czekali. Trzy charkoczące paszcze wynurzyły się z głębi lasu, w wielkich susach pokonując niskie dla nich zarośla. Czarna sierść mieszała się z cieniami drzew, wychudzone stworzenia przypominały raczej cienie niż żywe zwierzęta i tylko ciężkie uderzenia długich łap świadczyły o tym, że posiadają namacalną postać. Białowłosa była ich jedynym celem, nadbiegły z trzech różnych stron, pozostawiając Kasandrze wolną drogę ucieczki. Rzędy ostrych kłów błyskały w paszczach.
  Jedno ze zwierząt dopadło do nóg Frauke, wbijając zęby w jej lewego buta. Bestia była znacznie większa od zwykłego wilka i prawdopodobnie, gdyby dziewczyna stała zamiast leżeć, mógłby spojrzeć jej w oczy.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 198
Join date : 24/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Potok Svyij'nn

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach