Leśne ścieżki

Go down

Leśne ścieżki

Pisanie by Mistrz Gry on Wto Wrz 25, 2018 11:57 pm







  • [align=center]Kliknij, aby przejść do pełnej mapy terenów okolicznych.[/align]

    [align=justify].....Jasny las przecięty milionem mniejszych i większych ścieżek, szlakami idealnymi do wędrówki i spacerów. Świergot ptaków towarzyszący każdemu krokowi, szelest krzaków w momencie, kiedy spłoszy się zwierzynę. Ogólnie pojęty spokój i słońce padające niemal zawsze pot przyjemnym kątem, wprawiając w wesoły nastrój. Jest ciepło, drzewa wytłumiają szalejący wiatr, który buja tylko najwyższymi partiami drzew.
    .....Lasy Cehry są bogate w dzikie zwierzęta i rośliny, których owoce nadają się do jedzenia - borówki, maliny, jagody, poziomki... z pewnością jest ich dużo więcej, podobnie jak i roślin o wartości zielarskiej. Te ostatnie należą niestety do grupy mało istotnych, o słabym działaniu, wyjałowiona gleba skutecznie blokuje możliwość rozwoju bardziej pożądanych cech. W naturalny sposób spotyka się tutaj sporo drapieżników (głównie wilków i wielkich, vitrumskich harpii), ale potwory jako takie są nieliczne.
    .....Ścieżki wiją się pod wszelkimi kątami i jeśli tylko jej nie zgubić, nie powinno być problemów z powrotem do miasta.
    .....A jednak w tym sielankowym klimacie coś wisi w powietrzu. Nie wiadomo co, nie wiadomo dlaczego, ale niekiedy niebo spowijają ciemne chmury, a w samym lesie robi się ciemno, cicho, głucho, milkną ptaki, milkną liście, odzywa się tylko szaleńcze huczenie tego przeraźliwego wiatru... by po kilku minutach wszystko wróciło do normy.
    .....Z lasu łatwo jest zabłąkać się na Zachód Duchów bądź Północ Eris. Żaden z tych kierunków nie nadaje się do bezpiecznego zwiedzania.
    [/align]
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 198
Join date : 24/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Mistrz Gry on Sob Paź 13, 2018 11:11 pm

  Kezar był wyjątkowo niespokojnym jeńcem, bowiem, kiedy tylko uznał, że nic mu nie jest i stosunkowo nic mu nie grozi, zaczął się kręcić po lesie. Nie oddalał się od Joachima o więcej niż parę metrów i pozostawał w polu widzenia, jednak bynajmniej nie miał ochoty siedzieć w miejscu.
  Zerknął na niego, kiedy ten znów się odezwał. Wysłuchał dokładnie i uśmiechnął się pod nosem, co wyglądało dość kpiąco.
  — To już nie stwór piekielny, co? — zaśmiał się pod nosem. — Ta, jestem, a raczej byłem saracenem, ale nie powiem, żeby wszyscy tam wyglądali tak jak ja... kwestia rasy — dodał, wnioskując, że to określenie może być trochę absurdalne dla Joachima i prawdopodobnie jako "rasę" uznaje on różne kolory ludzkich skór.
Przeniósł wzrok na Kaspara, kiedy ten wrócił, ale to była całość uwagi, jaką mu poświęcił.
- Dlaczego jedziecie w las? - spytał, przenosząc wzrok znów na muszkietera.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 198
Join date : 24/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Kaspar Walker on Sob Paź 13, 2018 11:12 pm

Wróciwszy z koniem do dwóch pozostałych, uwiązał klacz do jednego z drzewek. Uważnie zmierzył wzrokiem kotoczłeka, by po chwili przenieść spojrzenie na swego towarzysza. Wyjął notes i zapisał w nim parę słów, po czym schował pióro i podszedł do Joachima, by ten mógł zerknąć. Na kartce widniało krótkie zdanie:

Nie możemy go zabrać do zamku

Kaspar nie był pewien skąd ani też dlaczego, ale miał złe przeczucia odnośnie hybrydy. Kotu nie patrzyło dobrze z oczu, jeszcze przed chwilą miał zamiar ich zabić, poza tym… właśnie najwyraźniej zdradzał swoich towarzyszy, więc dlaczego nie miałby później zdradzić ich dwóch? Charlotta nie czuła się dobrze, nie byli też całkiem gotowi na różne wypadki, więc sprowadzanie tam osób, którym nie mógł zaufać, nie wchodziło w grę.

_________________
O... Ooo... Ooo... Ooo...
Surrexit Christus, alleluia!
O... Ooo... Ooo... Ooo...
Cantate Domino, alleluia!
avatar
Kaspar Walker

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Joachim on Sob Paź 13, 2018 11:38 pm

Joachim wysłuchał dziwadła. Czyli był to zbój z dalekich krain, zapewne przywleczony tutaj z bandą przez tego niemca. Ale dlaczego ciągnął saracena tak daleko na północ? No nic, jakiekolwiek nadzieje pokładał w dziwadle, najwidoczniej się zawiódł.

-Czy nie jesteście demonem, to się jeszcze zobaczy, ale mnie się widzi, że prawdziwy demon jakiejś niegodziwości by się już dopuścił, albo przynajmniej nie bał się tak kuszy tudzież pistoletu, chociaż być może tu się mylę. Lecz skoro istnieją ludy czarne jak węgiel lub o skośnych oczach, czemu nie porośnięte sierścią? Wszak Bóg różne rzeczy stworzył, choć normalnym ludziom dał pierszeństwo. A jakżeście znaleźli się w tym kraju? Niełatwo stąd ponoć odejść, a dotrzeć także niebagatela.

Kiedy skończył mówić, imć Walker pokazał mu kartkę. Przeczytawszy, obejrzał się na dziwadło, po czym gestem poprosił go o kartkę i pióro. Zaletą sposobu porozumiewania się jego towarzysza była prywatność, a wolał, żeby więzień nie wściubił nosa w rozmowę o własnym losie, bo gotów pierzchnąć. Pisanie idąc okazało się zadaniem trudniejszym niż się to wydawało z obserwowania towarzysza, więc oparł się na pobliskim drzewie i nabazgrał notatkę. Nie było to zbyt subtelne, ale miał nadzieję, że stwór się nie domyśli, o co się rozchodzi.

-Co zrobimy? Puścić? Uwiązać? Loch?

Podał kartkę Walkerowi, mając nadzieję, że ten się rozczyta.
avatar
Joachim

Liczba postów : 13
Join date : 12/10/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Paź 15, 2018 1:08 pm

Kotoczłek przechylił łeb na bok, słuchając jego wypowiedzi.
- Zgubiłem drogę... - Uśmiechnął się złośliwie, ukazując przy tym nieco wydłużone kły. - Na pustyni. - Lekko zmrużył ślepia, dalej uśmiechając się doń niemiło. - Nigdy stąd nie wyjdziecie.
Ruszyli z miejsca. Kezar zerkał co jakiś czas w stronę konia, a jednak nie wyglądał z tym podejrzanie… No, jeśli przyjąć, że na ogół tak nie wyglądał. Po trosze na pewno kierowała nim ciekawość, klacz była pozbawiona oporządzenia i wyglądała na chowaną raczej dziko, nie była nawet podkuta. Tymczasem zdawała się całkiem ufać swemu właścicielowi, co żółte ślepia kota uważnie monitorowały.
Zerknął, oczywiście, że zerknął na kartkę, którą sobie podawali, a jednak nie powiedział nic. Nie próbował zgadywać czy dopytywać, nie wyglądał nawet, jakby bardzo chciał to przeczytać.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 198
Join date : 24/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Kaspar Walker on Pon Paź 15, 2018 1:18 pm

Kaspar przyglądał się hybrydzie przez chwilę, po czym jednak zignorował jego zachowanie. Strofowanie tego typa wydawało się teraz bezcelowe, a ignorancja czasem działała lepiej. Poza tym… był kolejną osobą, która powtarzała ten ponury schemat, a w który Walkerowi nie chciało się wierzyć. Mogli się wydostać. Na pewno jakoś mogli…
Przystanął, kiedy Joachim oparł się o drzewo, i przeniósł wzrok na towarzysza. Zaraz też na kartkę. Zastanowił się przez moment i wziął od niego pióro, by zakreślić w kółko słowo "puścić". Podniósł na niego wzrok, w którym muszkieter mógł dostrzec pewność siebie. To wydawało się aniołowi najlepszym wyjściem. Nie mieli lochów, a związanie go i zostawienie mogłoby równie dobrze oznaczać skazanie go na śmierć.

_________________
O... Ooo... Ooo... Ooo...
Surrexit Christus, alleluia!
O... Ooo... Ooo... Ooo...
Cantate Domino, alleluia!
avatar
Kaspar Walker

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Joachim on Pon Paź 15, 2018 10:29 pm

Joachim spojrzał na kartkę. Puścić? Dobra. Zapewne nie było w tym miejscu żadnego magistratu, do którego można by bandytę odstawić. No nic. Więźnia zabijać się nie godzi, a trzymać nie idzie, bo jeszcze trzeba by go żywić i poić. Więc była to dobra decyzja. Podszedł więc do Walkera, po czym mówił na tyle głośno, aby kot usłyszał, ale jednocześnie na tyle cicho, żeby pomyślał, że wcale słyszeć tego nie miał.

-Chcesz go waść wypytać? A nuż coś wie, lepiej się waść orientujesz w tych stronach niż ja. Uważaj tylko coby nie wyjawić, że omijamy zamek, bo nie wiadomo, z kim się później rozmówi.

Miał nadzieję, że kot połknął haczyk, a Walker zrozumiał intencję. Co prawda zamek zasadniczo powinien być bezpieczny, ale to przy założeniu, że miał on dostateczną załogę, a biorąc pod uwagę stan miasta zapewne tak nie było. Tak więc ostrożności nigdy za wiele.
avatar
Joachim

Liczba postów : 13
Join date : 12/10/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Mistrz Gry on Wto Paź 16, 2018 2:23 pm

  Kotoczłek nieco mocniej opatulił się kubrakiem, kiery wiatr poruszył koronami drzew. Jego ogon niespokojnie zamiótł powietrze; szedł jakieś dwa kroki przed nimi i uważnie wodził oczyma po otoczeniu. Czujne kocie ucho zastrzygło do tyłu, kiedy muszkieter się odezwał, a jednak żadna inna oznaka nie rzuciła im się w oczy.
  Zrobiło się natomiast wyraźnie chłodniej, chmury zbierały się na wieczornym niebie, rozsnuwając dość przytłaczającą atmosferę. Nie trzeba było długo czekać, by przed oczyma Joachima zatańcowało kilka białych kropek, maleńkich i samotnych, ale podążających w dół zdecydowanie za wolno jak na deszcz. Zapowiadała się mroźna i wilgotna noc.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 198
Join date : 24/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Kaspar Walker on Wto Paź 16, 2018 2:35 pm

Wzrok Kaspara spoczywał naprzemiennie to na ścieżce, to na ich zwierzęcym towarzyszu, by ostatecznie wrócić do Joachima, kiedy ten się odezwał. W pierwszej chwili anioł nieznacznie uniósł brwi, bo, cóż, nie spodziewał się takiego pomysłu, który z jego punktu widzenia wydawał się absurdalny. Kazać niememu prowadzić przesłuchanie. No dobrze, nie był taki niemy, ale to nie zmieniało faktu, że nie uśmiechało mu się rozmawiać z hybrydą, a ta mogła okazać się niepiśmienna. Wcale by go to nie zdziwiło.
  A na pewno nie bardziej, niż dalsze słowa jego towarzysza, na które Walker lekko zmrużył oczy, posyłając mu karcące spojrzenie. Może i miał on dobre intencje, ale ich urzeczywistnienie to zupełnie inna sprawa. Był zwyczajnie nierozsądny.
  Odebrał swój notes i przeniósł wzrok na Kezara, jakby wahając się chwilę. Ostatecznie zapisał parę zdań i podszedł do niego, pokazując mu ów kartkę, nie miał jednak zamiaru puszczać notesu.

Kim jesteście? Kim jest Niemiec? I co to za sprawa?

  Kiedy już uzyskał odpowiedź, mniej lub bardziej dokładną, przewrócił kartkę, na której widniały słowa "możesz iść". Rzucił hybrydzie kontrolne spojrzenie, jakby ostrzegawcze, choć wewnętrznie miał wątpliwości czy udałoby mu się wzbudzić czyjkolwiek respekt. Tym bardziej, że Kezar był wyższy odeń jakieś pół głowy.

_________________
O... Ooo... Ooo... Ooo...
Surrexit Christus, alleluia!
O... Ooo... Ooo... Ooo...
Cantate Domino, alleluia!
avatar
Kaspar Walker

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Mistrz Gry on Wto Paź 16, 2018 2:54 pm

  Zerknął na podsunięty mu notatnik. Skrzywił się nieco w pierwszej chwili, ale zaraz uważniej przesunął oczyma po tekście, by ostatecznie podnieść je na Kaspara. To nie był przyjemny wzrok, choć ciężko było ustalić, co tak bardzo mierziło kota.
  — Zabrakło języka w gębie? — prychnął cicho, by po chwili na jego twarzy zjawił się bezczelny uśmiech. — Niemiec to taki ktoś, komu dobrze wychodzi krzyczenie na ludzi... — Mówiłem, szukaliśmy Zapatero... Nie mogę ci powiedzieć więcej, ale jeśli jesteś ciekawy... — Zerknął na Joachima. — Ty i twój koleżka... Pytajcie w Drelian o Siegfrieda von Krüghena. Może się wam poszczęści — ponownie błysnął kłami w uśmiechu.
  Kiedy zobaczył kolejne zdanie, zerknął tylko na muszkietera, bardziej kontrolnie niż w jakimś interakcyjnym celu, po czym odstąpił od nich parę kroków.
  — Salaamat! — Machnął ręką w pobliżu głowy w wyraźnie niepoważnym geście dworskiego pożegnania, po czym odwrócił się szybko i pobiegł w las, mając nadzieję, że nie zmienią zdania.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 198
Join date : 24/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Joachim on Wto Paź 16, 2018 11:21 pm

Muszkieter obejrzał się za dziwadłem. Kiedy upewnił się, że tamten jest daleko, zwrócił się do Walkera, wciąż niezbyt głośno.

-Podejrzany typ. Nie ma tutaj, jak mniemam, magistratu, coby rzezimieszków oddawać w ręce prawa? Po prawdzie, to nie wiem, jakie prawo tu obowiązuje, gdyż nie uświadczyłem dotąd nikogo, kto by je egzekwował. Mam nadzieję, że przynajmniej mój podstęp się udał. Kto go o nas zapyta, ten usłyszy, że próbowaliśmy go oszukać, jakobyśmy kierowali się do zamku, lecz podsłuchał uwagę, która kłam temu zadała. Tak więc w zamku nas szukać nie będą. Jak patrzę na niebo, to za głupich nas pewnie przez to uznają, ale tym lepiej. Czy dotrzemy na miejsce przed zmrokiem?
avatar
Joachim

Liczba postów : 13
Join date : 12/10/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Kaspar Walker on Czw Paź 18, 2018 11:59 pm

  Kiedy Kezar zniknął całkiem, Kaspar ruszył znów ścieżką, którą teraz ciężko było w ogóle dostrzec między zaroślami. Na szczęście były to w głównej mierze krzaczki wielkości borówki i nie stanowiły wielkiej przeszkody.
  Zerknął na towarzysza, kiedy ten się odezwał. Pokręcił przecząco głową na jego pierwsze pytanie, a kącik ust nieznacznie drgnął mu ku górze. Co prawda, może i Vitrum miało jakiś system władzy, ale raczej mało oficjalny, raczej rządził się on własnymi prawami, nie zaś tymi, które egzekwowano w większości cywilizowanych krajów. Zaraz zerknął na niego ponownie, tym razem ze swego rodzaju... niedowierzaniem? Można to tak nazwać. Powoli przesunął dłonią po twarzy, wzdychając cicho. Przesunął wzrokiem po okolicznych drzewach, zastanawiając się, co powinien odpowiedzieć, aż w końcu wyskrobał trochę niechętnie.

Dotrzemy mniej więcej równo ze zmrokiem

  Zawahał się na moment, po trosze też wymijając nierówność terenu, podziurawioną przez korzenie.

Nie sądzę, żeby był aż tak głupi, ale jakby się postarali, to i bez tego by nas znaleźli

z.t.

_________________
O... Ooo... Ooo... Ooo...
Surrexit Christus, alleluia!
O... Ooo... Ooo... Ooo...
Cantate Domino, alleluia!
avatar
Kaspar Walker

Karta Postaci
Liczba postów : 15
Join date : 29/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Joachim on Sob Paź 20, 2018 10:49 pm

Las zrobił się gęstszy i ścieżka ledwie widoczna. O ile nie szli jakąś bardzo okrężną drogą, zamek ten to była pewnie jakaś ruina. Cóż, lepszy rydz niż nic. Biorąc pod uwagę ich niedawną przygodę, kręcenie się po okolicy w nocy było zapewne jeszcze gorszym pomysłem, niż początkowo zakładał. Jeśli mieli tu skrzydlate demony, to zapewne i wilkołaki, czy inne podobne stwory.

-Cóż, miejmy nadzieję, że ta sprawa nie nas dotyczy. Może być, że ów Niemiec spiskuje z Mazarinim, lecz te rzezimieszki nie na nas polowały, jak twierdził ten łotr, więc być może to ostatnie, co o nich usłyszymy. I tak po prawdzie, wielce byłbym kontent, gdybym mógł uniknąć w tym dziwnym kraju polityki. Wielce mi się ona sprzykrzyła po moich perypetiach we Francji.
avatar
Joachim

Liczba postów : 13
Join date : 12/10/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Leśne ścieżki

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach