Dziurawy most

Go down

Dziurawy most

Pisanie by Mistrz Gry on Wto Wrz 25, 2018 7:56 pm








.....Ponad taflą spokojnej Auitjeny zwisa drewniany, przestarzały i w połowie zawalony most. Wygląda na taki, który nigdy nie był w szczególnie dobrym stanie, to jeden z tych mostów, które po prostu zawsze były zepsute. Ten zepsuł się troszeczkę bardziej. Każda z desek skrzypi przy nastąpieniu na nią i tylko czeka, żeby się zawalić pod potencjalnym przechodniem. Lepiej unikać tego mostu i korzystać z niego tylko wtedy, kiedy absolutnie nie ma innego rozwiązania. Zresztą, nawet trudno tutaj mówić o jakimkolwiek korzystaniu - dwa brzegi nie pozostają złączone. Dopiero, gdyby naprawdę się uprzeć, można przeskoczyć z ostatnich zachowanych desek na chodnik po drugiej stronie, czy to konno, czy na własnych nogach, ale nadal pozostaje ryzyko upadku w głęboką, cichą wodę... a jak wiadomo, cicha woda brzegi rwie.
.....Auitjena jest czysta, szeroka i bystra, lecz nie widać jej dna - jest bardzo głęboka. Płynie szybko, ale spokojnie, fale nie rozbijają się zbyt natarczywie o brzegi. Te nie są wymurowane, jest to tylko dość strome zejście z poziomu miasta. Brzegi często są błotniste, obecnie licznie zarośnięte tatarakiem. Pełno much i komarów, niewykluczone, że na płyciźnie kryją się jakieś krwiożercze stwory. Podobnie jak i na głębokiej wodzie, niekiedy można dostrzec pod bujającym się lustrem błysk rybich łusek, zdecydowanie zbyt dużych, jak na przeciętną rybę, w które jednak rzeka obfituje. Jeśli znaleźć odpowiednie miejsce, można spokojnie łowić z brzegu, bo z mostu lepiej nie próbować. Popływać też można, ale trzeba uważać.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 201
Join date : 24/09/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach